>> wybierz styl >> es :: ns :: bs

Weblog Tomasza Przechlewskiego [Zdjęcie T. Przechlewskiego] [[Ikona]]


scrum
random image [Photo gallery]
Zestawienie tagów
1-wire | 18b20 | 1wire | 2140 | 3rz | alsamixer | amazon | anniversary | antypis | apache | api | arm | astronomy | asus | atom.xml | awk | aws | balcerowicz | balta | bash | berlin | bibtex | bieszczady | biznes | blogger | blogging | blosxom | borne-sulinowo | breugel | bt747 | canon | cedewu | chello | chown | chujowetaśmy | cmentarz | contour | cron | css | csv | curl | d54250wykh | debian | dejavu | dhcp | dht22 | dia | docbook | dom | ds18b20 | dyndns | dynia | ebay | economy | ekonomia | elka | elm | emacs | emacs23 | english | ess | eu | excel | exif | exiftool | f11 | fc | fc11 | fc15 | fc5 | fc8 | fedora | fedora21 | fenix | ffmpeg | finepix | firefox | flickr | fontforge | fontspec | fonty | fop | foto | france | francja | fripp | fuczki | fuji | fuse | gammu | garmin | gawk | gazwyb | gdańsk | gdynia | geo | georgia | gft | git | github | gmail | gnokii | gnus | google | googlecl | googleearth | googlemaps | gphoto | gphoto2 | gps | gpsbabel | gpsphoto | gpx | gpx-viewer | greasemonkey | gruzja | grzyby | haldaemon | handbrake | historia | history | hitler | holocaust | holokaust | hpmini | humour | iblue747 | ical | iiyama | ikea | imap | inkscape | inne | internet | j10i2 | javascript | jhead | k800i | kajak | kamera | kleinertest | kml | kmobiletools | knuth | kod | kolibki | komorowski | konwersja | krutynia | kuchnia | kurski | latex | latex2rtf | latex3 | lcd | legend | lenny | lesund | lewactwo | liberation | linux | lisp | lisrel | litwa | logika | ltr | lwp | m2wś | mapsource | marvell | math | mathjax | mazury | mbank | mediolan | mencoder | mh17 | michalak | microsoft | monitor | mp4box | mplayer | ms | msc | msw | mtkbabel | museum | muzyka | mymaps | mysql | nanopi | natbib | navin | neo | neopi | netbook | niemcy | niemieckie zbrodnie | nikon | nowazelandia | nuc | nxml | oauth | oauth2 | obituary | okular | olympus | ooffice | ooxml | opera | otf | otftotfm | other | overclocking | panoramio | pdf | pdfpages | pdftex | pdftk | perl | photo | photography | picasa | picasaweb | pim | pine | pit | plotly | pls | plugin | po | politics | polityka | polsat | postęp | powerpoint | prelink | problem | propaganda | pstoedit | putin | python | r | radio | random | raspberry pi | refugees | relaxng | ridley | router | rower | rowery | rpi | rsync | rtf | ruby | rugby | russia | rwc | rwc2007 | rwc2011 | rzym | samba | sem | sheevaplug | sienkiewicz | signature | sks | skype | skytraq | smoleńsk | sqlite | srtm | ssl | statistics | stats | statystyka | stix | suwałki | svg | svn | swornegacie | szwajcaria | terrorism | tex | texgyre | texlive | thunderbird | tomato | tourism | tramp | trang | truetype | ttf | turystyka | tusk | tv | tv5monde | twitter | typetools | ubuntu | uchodźcy | udev | umap | unix | upc | updmap | ups | utf8 | varia | video | vienna | virb edit | vostro | wammu | wdc | wdfs | webcam | webdav | wh2080 | wiedeń | wikicommons | wilno | windows | windows8 | wine | wioślarstwo | word | wordpress | wrt54gl | ws1080 | wtyczka | ww2 | www | wybory | wybory2015 | włochy | xemex | xetex | xft | xhtml | xine | xml | xmllint | xsd | xslt | xvidtune | youtube | yum | zakopane | zakupy | zdf | łeba | świdnica
Pobrania via google: [[Ikona]]
Archiwum
Inne blogi
N. Walsh | Morten H. Frederiksen | B. Clementson | prawo.vagla.pl | F. Hecker | M. Olson | J. Tennison | J. Clark | M. Nottingham | M. Shuttleworth | T. Isakowicz-Zalewski | J. Anglim | José A. Ortega Ruiz Modern Perl
Inne tematyczne
Ashwin Amanna | wiesia.nets.pl | Wojt | rwm.org.pl | DataBlog | Revolutions | Learning R | A. Gelman | C. Nel | J. Vogelgesang | ubl.xml.org/ | J.D. Long |
O stronie
wykorzystywany jest blosxom plus następujące wtyczki: tagging, flatarchives, rss10, lastbuilddatexhtmlmime. Niektóre musiałem dopasować nieco do swoich potrzeb. Więcej o blosxom jest tutaj
Subskrypcja
RSS 1.0
Podsumowania rowerowe 200 tys/7 tys

Jeszcze się nie skończył czerwiec a ja już nabiłem rekordowe 7 tysięcy kilometrów przejechanego rocznego dystansu (4 czerwca dokładnie to się stało). Do tej pory mój rekord to było 6 tys na koniec czerwca, teraz wygląd, że będzie z łatwością osiem.

Nawiasem mówiąc 24 maja osiągnąłem 200 tys na liczniku życiowego dystansu (może da się dociągnąć do 250 tys?).

Z tej okazji podsumowałem mój życiowy dystans (bez lat 1992--1991, dla których nie mam detalicznych danych) z podziałem na pierwsze/drugie półrocze. Wyniki są następujące:

----------------------------------------------------
kwartał km    %%      |  kwartał km    %%     razem%
----------------------------------------------------
1993_1  2330  44.13   |  1993_2  2950  55.87  100.00
1994_1  2805  62.06   |  1994_2  1715  37.94  100.00
1995_1  1710  47.90   |  1995_2  1860  52.10  100.00
1996_1  1546  33.90   |  1996_2  3014  66.10  100.00
1997_1  2055  40.73   |  1997_2  2990  59.27  100.00
1998_1  2530  38.13   |  1998_2  4105  61.87  100.00
1999_1  3065  47.63   |  1999_2  3370  52.37  100.00
2000_1  4910  43.82   |  2000_2  6295  56.18  100.00
2001_1  5255  48.86   |  2001_2  5500  51.14  100.00
2002_1  6240  59.68   |  2002_2  4215  40.32  100.00
2003_1  5130  48.72   |  2003_2  5400  51.28  100.00
2004_1  3575  41.16   |  2004_2  5110  58.84  100.00
2005_1  4415  49.33   |  2005_2  4535  50.67  100.00
2006_1  0000   0.00   |  2006_2  2880 100.00  100.00
2007_1  1855  46.73   |  2007_2  2115  53.27  100.00
2008_1  2380  36.12   |  2008_2  4210  63.88  100.00
2009_1  2535  45.97   |  2009_2  2980  54.03  100.00
2010_1  3060  47.81   |  2010_2  3340  52.19  100.00
2011_1  3535  43.45   |  2011_2  4600  56.55  100.00
2012_1  3285  45.44   |  2012_2  3945  54.56  100.00
2013_1  3710  45.13   |  2013_2  4510  54.87  100.00
2014_1  4020  54.55   |  2014_2  3350  45.45  100.00
2015_1  4100  46.80   |  2015_2  4660  53.20  100.00
2016_1  5365  47.80   |  2016_2  5860  52.20  100.00
2017_1  7155 100.00   |  2017_2  0000   0.00  100.00
----------------------------------------------------
Średnio: kw1 = 46.63 kw2 = 53.37 razem% = 100.00 (25 lat)
Razem: 200835.00

Zawsze mi się wydawało, że w drugim półroczu przejeżdżam mniej a tu proszę--faktycznie jest dokładnie odwrotnie.

url | Thu, 08/06/2017 03:40 | tagi: ,
Montaż błotników SKS Bluemels


Ponieważ zamierzam ostro jeździć w zimie (bo zimy ostatnio się zrobiły dość łagodne) zmodyfikowałem swój rower MTB (koła 26 cali) pod kątem zabezpieczenia przed wodą. Do tej pory używałem błotników szybko montowanych: tylny -- SKS X-Tra Dry zakładany na sztycę plus jakiś tam tani przedni nasadzany na szynę przymocowaną do plastikowego korka wbitego w dziurę w rurze widelca. Patent na przedni widelec jest fajny, ale błotniki -- ponieważ jednak znajdują się w znacznej odległości od opony -- nie zabezpieczają przed wodą jak błotniki zamontowane porządnie.

Zdecydowałem się zatem na takie porządne i wybrałem SKS Bluemels. Do nabycia w CentrumRowerowym.pl za circa 95 PLN (z dostawą). Przed zakupem w CR sprawdziłem czy aby ktoś nie sprzedaje takowych na OLX. I faktycznie sprzedawał, praktycznie nowe, za 70 PLN (z dostawą). Bonusem zakupu na OLX było też to, że pierwszy właściciel poprzykręcał te wszystkie druty, nakładki i śrubki, oszczędzając mi pewnie ze dwie godziny albo i więcej.

Montaż tylnego nie stanowił problemu: mój zmodyfikowany Author Traction ma dziury na błotniki w tylnym widelcu. Z przednim było gorzej -- widelec nie ma dziur montażowych. Kupiłem zatem na Allegro, w sklepie z częściami samochodowymi, cztery aluminiowe opaski/obejmy w osłonie gumowej-- z tego co mi się wydaje te obejmy normalnie używane są do tuningu motocykli czy coś w tym stylu. Z dostawą za obejmy zapłaciłem 40 PLN, czyli więcej niż 50% tego co za błotniki. Trochę dużo ale niech tam, bez dziadowania ma być...

Plan był taki, że dwie obejmy przykręcone na dole goleni widelca posłużą do przymocowania drutów, a do dwóch przymocowanych na górze dokręcę poprzeczną blaszkę, do której z kolei przyśrubuję błotnik (za uchwyt z dziurą, który normalnie pasuje do dziury w widelcu). Na razie szukam estetycznej blaszki i prowizorycznie unieruchomiłem błotnik opaskami zaciskowymi, ale już wiem że plan był dobry i błotnik dało się elegancko wpasować tak że nie lata, nie hałasuje i da się dość szybko zdemontować/zamontować z powrotem (trzeba było w tym celu trochę skrócić druty). No dałem radę tym razem...

url | Wed, 21/12/2016 05:55 | tagi: , , ,
Garmin Virb Edit

Według producenta program: łączy nagrania wideo z kamery sportowej VIRB z danymi GPS i innymi informacjami pochodzącymi ze zgodnych urządzeń firmy Garmin. Faktycznie łączy dane zapisane w formacie FIT/GPX z dowolnym plikiem wideo zapisanym w formacie MP4.

VIRB Edit można ściągnąć za darmo ze strony Garmina (dostępne są wersje dla systemów MS Windows/Mac).

Moja niegarminowska kamera zapisuje obraz w formacie MOV (Dane GPS są faktycznie z urządzenia firmy Garmin, ale równie dobrze mogłyby być ze smartfonu albo chińskiego loggera.) Zamieniam plik MOV do formatu MP4 za pomocą aplikacji HandBrakeCLI. Poniższe polecenie wykonuje konwersję, a wynikowy plik.mp4 będzie około 50% mniejszy niż plik MOV:

time HandBrakeCLI -i PLIK.MOV -o PLIK.mp4 -w 1280 -l 720 --preset="Normal"

Trzydziestominutowy plik MOV, zamieniany jest przez około pół godziny (Linux IntelNuc/i5/8Gb pamięci).

Uparłem się zainstalować HandBrakeCLI w systemie Fedora21, a ponieważ nie ma stosownych pakietów .rpm musiałem go skompilować:

yum install yasm zlib-devel bzip2-devel libogg-devel libtheora-devel \
libvorbis-devel libsamplerate-devel libxml2-devel fribidi-devel \
freetype-devel fontconfig-devel libass-devel dbus-glib-devel \
libgudev1-devel webkitgtk-devel libnotify-devel \
gstreamer-devel gstreamer-plugins-base-devel

sudo yum groupinstall "Development Tools" "Development Libraries" \
"X Software Development" "GNOME Software Development"

yum install lame-libs lame-devel x264-devel intltool

tar -xvzf HandBrake-0.10.3.tar.bz2
cd HandBrake-0.10.3
./configure
cd build
make
make install

W sumie mogłem sobie darować powyższe, bo i tak w końcu muszę używać MS Windows, no ale może ten HandBrake przyda się do czegoś innego.

Na mojej stronie na youtube można obejrzeć wygenerowane za pomocą VIRB filmiki z dodanymi danymi GPS.

url | Thu, 12/05/2016 06:53 | tagi: , , ,
Wycieczka z Damnicy do Lęborka

W sobotę pojechałem SKMką do Damnicy (15 PLN) a stąd już rowerem przez Dębnicę Kaszubską i Czarną Dąbrówkę do Lęborka. Głównym celem (oprócz rowerowania) było odwiedzenie poniemieckich cmentarzy w Damnicy, Lubuniu, Dobieszewie, Dobrej, Gogolewie i Gogolewku.

Usiłując dostać się do Lubunia od strony Dębnicy ugrzęzłem beznadziejnie na piaszczystych drogach i zmarnowałem tutaj sporo czasu. Wracając z Lubunia -- w akcie desperacji -- usiłowałem poszukać innej drogi -- co nie było dobrym pomysłem i nie tylko skończyło się nadłożeniem kilku kilometrów ale nawet forsowaniem strumienia. Z Lubunia do Dębnicy chyba nie ma możliwości dojechania droga utwardzoną -- a jeżeli, to strasznie naokoło!

Cmentarzy w Dobrej i Gogolewku nie odszukałem, bo i tak wycieczka się przeciągnęła i obawiałem się czy zdążę na powrotny pociąg w Lęborku.

Na koniec został powrót SKMką w wagonie dla rowerów w nieprzyjemnym towarzystwie palących, pijących piwo, słuchających głośnej muzyki typu disco polo i przeklinających prostaków. Przypomiał mi się Al Sieber, Chief of Scouts (grany przez Roberta Duvalla) z filmu Geronimo: Amerykanska legenda: ,,Must be Texans... the lowest form of white man there is''1. Tylko zamiast Texans (Teksańczycy) podstawiłem Kaszub.

Ślad jest poniżej:


Pokaż Damnica-Lębort(trk) na większej mapie

1To muszą być Teksańczycy...najniższa forma białego człowieka

url | Mon, 21/05/2012 14:49 | tagi: ,
Kamień graniczny WMG w Matarni

#1: Selfportrait

#2: Janek H.

Za Wikipedią: Parafia św. Walentego w Gdańsku powstała na przełomie XIII/XIV wieku w kościele zbudowanym przez cystersów, do których należała aż do powstania listopadowego w 1830, po którym przeszła pod jurysdykcję diecezji chełmińskiej, a w 1993 po zmianach terytorialnych została włączona do diecezji gdańskiej. Obecny barokowo-rokokowy wystrój kościoła pochodzi z okresu po potopie szwedzkim w 1655, podczas którego kościół uległ znacznemu zniszczeniu.

Kościół jest mały i słabo widoczny od strony ulic Słowackiego/Budowlanych. Znajduje się obok niewielkiego cmentarza. Przy kościele jest kilka starych grobów. Na cmentarzu nie byłem...

Ciekawostką jest bocianie gniazdo znajdujące się na dachu kościoła.

Koło plebanii parafii św. Walentego jest wkopany słup graniczny Wolnego Miasta Gdańska. Dzisiaj tam byłem z kolegą Jankiem H. Kolega H. się wstydzi więc na zdjęciu #2 jest tylko jego ręka.

Po obejrzeniu słupa (długo nam to nie zajęło) wróciliśmy do Sopotu przez Dolinę Radości, po drodze oglądając jeszcze owocnik soplówki jeżowatej (Hericium erinaceus).

Nota bene trasa do Matarni doliną Radości jest do wykonania przez każdego, kto umie na rowerze jeździć. Można z Matarni wrócić tą samą drogą albo pojechać naokoło wzdłuż potoku Strzyży przez Matemblewo. Droga jest pokryta asfaltem za wyjątkiem fragmentu od kościoła św. Walentego do Matemblewa, przy czym w lesie wzdłuż Strzyży może być błoto i piach (ale to niewielki fragment). Poniżej plik GXP route z zaznaczonymi ciekawymi miejscami: pokaż.

url | Mon, 05/12/2011 18:54 | tagi: , ,
Ormo czuwa

Obrazek z dziś. Prawie pusta, prosta droga (konkretnie ulica Nowatorów w Gdańsku). Gość się uparł, że nauczy rowerzystów, iż powinni jechać ścieżką dla rowerów a nie jezdnią.

Na szczęście na tyle był kumaty, że nie usiłował nikogo łapać (za klapy albo coś w tym stylu), bo by jeszcze poprzewracał.

Takie rzeczy tylko w BudyńLandzie:-)

url | Sat, 03/12/2011 18:15 | tagi:
Ostatnie prosta

Dziś przejeżdżając skromne 30 km, dociągnąłem do 149,925 km życiowego przebiegu... Zostało zatem zaledwie 80 km do okrągłej liczby 150 tys...

url | Wed, 02/11/2011 20:37 | tagi:
Wycieczka rowerowa do Brodnicy

W poprzednią sobotę/niedzielę (2/3 09. br.) pojechałem z Miśkiem na rowerach do Brodnicy (za Kartuzami) i z powrotem. Ślady są tutajtutaj.

url | Wed, 14/09/2011 17:32 | tagi: ,
Wycieczka na Hel

Popłynęliśmy wczoraj (30 08) z KP i JP na Hel tzw. tramwajem wodnym z Sopotu na Hel. Bilety (1 normalny i dwa ulgowe + bilety na trzy rowery za 45 PLN) kupiliśmy w kasie na molo poprzedniego dnia. Z Helu pojechaliśmy do Władysławowa (jakieś 35 km) gdzie zjedliśmy obiad w tawernie/barze Checz. Po obiedzie pojechaliśmy do Pucka. W Pucku JP miał dość i pojechał dalej pociągiem a my we dwójkę przez Rzucewo i Połchowo do Rumii. Tam wsiedliśmy w SKM i do domu... Razem wyszło rowerem ca 80 km.

Ślad jest tutaj, a zdjęcia tutaj.

url | Wed, 31/08/2011 10:57 | tagi: ,
Ostatnie okrążenie

Dziś przejeżdżając skromne 35 km, przekroczyłem 145 tys życiowego przebiegu... Zostało 5 tys. do okrągłej liczby 150 tys. i jest szansa, że dociągnę jeszcze w tym roku...

url | Wed, 11/05/2011 15:21 | tagi:
Na rondzie w Osowie

Dziś (tj. 2011/03/13) na rondzie frekwencja była naprawdę duża (21--22 plus 3 dojechało przed lotniskiem). Zdjęcia są tradycyjnie tutaj a film będzie jutro jak się w nocy prześle na YT.

Dopisane 13 marca 2011 wieczorem: Nie czekałem do jutra i uruchomiłem przesyłanie przed pójściem do kościoła na 18. Filmik jest tutaj.

url | Sun, 13/03/2011 13:30 | tagi:
Cztery flandryjskie górki

Link do mapki z zaznaczonym położeniem geograficznym czterech słynnych górek. Współrzędne ustalone dzięki bazie climbbybike. (Jak dojechać: SNBC:-)

url | Fri, 11/03/2011 14:13 | tagi: ,
Wydatki na rowery

Koniec roku sprzyja publikowaniu różnych podsumowań. Ja też coś podsumuję -- moje wydatki rowerowe w latach 2001--2010, tj. ostatnie dziesięć lat (w PLN):

| 2010   2009    2008    2007    2006    2005    2004   2003   2002   2001   | Razem    |
+----------------------------------------------------------------------------+----------+
| 2663.1 4132.2  9771.2  1036.8  690.0   3826.5  990.8  2084.1 2282.7 7067.7 | 34,545.0 |

W tym czasie kupiłem 2 rowery szosowe, 4 mtb i 3 dziecięce:-)

Dopisane 31 stycznia 2010: Mówiąc dokładnie 1,5 roweru szosowego, tj. dwie ramy (bo pierwsza pękła) i dwa widelce a reszta ta sama: Campagnolo Daytona (obecnie Centaur). Piasty, klamki, hamulce, przerzutki, środek, korba działają bez zarzutu po przejechaniu 46,475 km. Wymieniane tylko to co się zużywa: łańcuch, tryb i klocki...

Dopisane 31 stycznia 2010, po południu: A i jeszcze jedna ciekawostka 34,545 - 7,613 = 26,932 PLN. Te 7,613 to tyle co wydała reszta rodziny:-). W tym czasie przejechałem 74,730 km, co daje 26,932/74,730 = 0.36 PLN/km. Mimo wszystko znacząco taniej niż taksówką, ale już pociągiem niekoniecznie, bo przykładowo 60 km wycieczka to 21,50 PLN...

Oceniając z tej perspektywy wydatki rodziny -- niby znacząco mniejsze (trzy osoby wydały 28% tego co ja) -- i zakładając, że przejechali 7,5 tys (tj. przeciętnie 2,5 tys na łeb -- pewnie mniej ale niech im będzie) otrzymamy 7613/7,500 = 1.02 PLN/km... Nieefektywna alokacja zasobów, jednym słowem.

url | Wed, 29/12/2010 19:56 | tagi: ,
Filmiki z przejażdżek rowerowych

IMHO śmieszna etiuda z niedzielnego rowerowania (oryginalna ścieżka dźwiękowa).

tutaj dłuższa forma z tego samego dnia...

url | Mon, 22/11/2010 12:39 | tagi: , ,
Bicycling to Afghanistan

No prawie do Afganistanu... Kierunek się zgadzał, ale dojechałem tylko do Miszewa.

Filmik jest tutaj: #3#2#1.

Tytuł zapożyczony od Roberta Frippa z płyty The Bridge Between.

url | Sun, 24/10/2010 08:19 | tagi: , ,
Laurent Fignon nie żyje

We wtorek 31 sierpnia 2010, zmarł na raka dwukrotny zwycięzca Tour de France (1983 i 1984) Francuz Laurent Fignon. Miał 50 lat. Ogółowi publiczności bardziej od zwycięstw w TdF znana jest jego spektakularna porażka z Gregiem LeMondem w tymże wyścigu. Spektakularna, bo zaledwie 8 sekund, przy czym decydującym był ostatni etap -- jazda na czas, na której LeMond (niespodziewanie) odrobił aż 50 s straty... Niespodziewanie, ponieważ etap miał tylko niecałe 25 km, więc przejechanie na tak krótkim dystansie aż 58 s szybciej, to był duży wyczyn. Podobno Fignon zlekceważył LeMonda, jechał z gołą głową, podczas gdy Lemond miał aerodynamiczny hełm i wąską kierownicę -- tzw. lemondkę, współcześnie praktycznie obowiązkową w próbach czasowych...

url | Wed, 01/09/2010 10:19 | tagi: , ,
140 tys. na liczniku

Z pewnym opoźnieniem odnotowuję, że 29 lipca 2010 przekroczyłem 140,000 km przejechanych na rowerze (odkąd liczę, tj. od 1990 r.). Wiem, wiem... żadna rewelacja z punktu widzenia typowego zawodnika, co 20--30 tys. albo i lepiej przejeżdża co rok.... A ja tylko i zaledwie trochę mniej niż 7 tys...

url | Sat, 28/08/2010 18:12 | tagi:
Wycieczka do Rzucewa

W sobotę pojechałem SKM do Redy. Potem już rowerem przez przez Kępę Pucką (Połchowo, Mrzezino i Zelistrzewo) do Rzucewa. Na plaży przed pałacem smród aż mdli ale byli tacy co się opalali/pływali. Ciekawe czy tak jest zawsze czy tylko ja miałem szczęście?

Z powrotem wróciłem przez dolinę Redy i Kępę Oksywską (Mosty, Pierwoszyno). Chciałem podjechać obejrzeć Torpedowaffenplatz, ale z tej strony, z której próbowałem to chyba się nie da, bo po drodze jest lotnisko...

Bardzo przyjemna trasa, w szczególności znikomy ruch samochodów ale miejscami nawierzchnia dróg kiepska. Ślad jest tutaj.

url | Mon, 23/08/2010 13:05 | tagi: , , ,
Skandia Maraton LangTeam

Ostatni wyścig z cyklu Skandia Maraton LangTeam będzie w Kwidzynie, w następną niedzielę 4. 10. 2009. Profil trasy i więcej informacji jest tutaj.

url | Fri, 25/09/2009 10:58 | tagi: ,
Dziadowski uchwyt do roweru

Lubię uchwyty, w których rower jest mocowany za widelec (po zdjęciu przedniego koła). Tak transportowany rower jest zamocowany ,,na mur''--nic się nie kiwa. 100% pewności, że nie spadnie więc Elka ma mniej stresów. Wadą jest koło w bagażniku....

Uchwyt
Opisywany uchwyt

Ponieważ w sklepie z bagażnikami nie mieli kupiłem przez internet. Konkretnie model pn. ,,Tour Professional -- uchwyt/bagażnik''. Fatalny i nie polecam (foto jak wygląda to cudo obok). Gdybym chwilę pomyślał to bym doszedł do wniosku, że sam pomysł tego uchwytu jest chybiony. Mianowicie zasada wykorzystania uchwytu tego typu jest taka, że rower jest mocowany za widelec oraz za tylne koło. ,,Normalny'' bagażnik wygląda w ten sposób, że składa się z szyny, z przodu której jest uchwyt na widelec. Z tyłu szyny jest z kolei rynienka, na której opiera się tylne koło (unieruchamiane paskiem). Rynienka jest regulowana -- może się ruszać w przód i w tył -- co pozwala dopasować odległość do długości roweru. Szyna jest mocowana na belkach bagażnika.

W tym konkretnym dziadowskim modelu, jakiś mundry zrezygnował z szyny. Uchwyt składa się z dwóch kawałków. Regulacja wymaga dopasowania odległości pomiędzy poprzecznymi belkami bagażnika -- przekichane. A jak rowery są dwa i różnią się wielkością? Ewidentnie ktoś nie pomyślał (oprócz mnie przed zakupem).

Po drugie, całość składa się z zyliona podkładek, blaszek, pokręteł, etc... Nie idzie tego skręcić tak, żeby rower nie kiwał się jak w pierwszym lepszym badziewnym uchwycie ,,za ramę''. Reasumując: stanowczo odradzam kupno. Lepiej wydać więcej i kupić normalny.

url | Thu, 20/08/2009 18:39 | tagi: , ,
Wyścig po bruku: Paryż (Compiégne) -- Roubaix

Żeby nie przeoczyć jak w zeszłym roku zamieszczam informację: 107 wyścig Paryż (Compiégne) -- Roubaix, odbędzie się 12 kwietnia 2009 r. Wyścig ma 259 km długości w tym 52.6 km ,,odcinki specjalne'' (trzy nowe w porównianiu do 2008 r.: Vertain -- Saint-Martin-sur-Ecaillon (przedłużony do 2,4 km), Wallers -- Helesmes (1,6 km) Auchy-les-Orchies -- Bersée (przedłużony z 1,2 km do 2,5 km). Trasa biegnie jakoś tak: Compiégne (start), Noyon, Ham, Saint-Quentin-en-Vermandois Bohain, Troisville (początek bruku aka pavé), Solesmes, Denain, trouée d'Arenberg, Orchies, Templeuve Cysoing, Velodrome in Roubaix (meta).

Wyżej wymienione ,,odcinki specjalne'' to główne bruk, i to jaki. Jeden z bardziej legendarnych odcinków to lasek Arenberg (hiszp. El bosque de Arenberg). Tu jest opis i więcej zdjęć, a tu film (Galopująca Walkiria Wagnera jako podkład muzyczny.)

Niestety z bliska nie zawsze jest fajnie i kolorowo. Upadek na bruk przy tej prędkości boli nawet zawodowca...

url | Fri, 27/03/2009 16:07 | tagi: ,